Ta strona jest ARCHIWALNA.
Aby przejść na nową stronę główną Uczelni prosimy klinąć tutaj.
Ostatnia aktualizacja: styczeń 2015.

Jeśli chcesz przejść na starą stronę kliknij tutaj.

english version

Lokalizacja: Uniwersytet Trzeciego Wieku > Refleksje na temat wydarzeń i wykładów > Dzień Skupienia 27 marca 2014

Dzień Skupienia 27 marca 2014

W dniu 27.03.2014 r. w Kaplicy przy ul. Bernardyńskiej 3, gdzie znajduje się nowa siedziba Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, miał miejsce Dzień Skupienia dla Studentów Uniwersytetu Trzeciego Wieku, przy Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II. Uroczystą Mszę Św. sprawował Ks. prof. Henryk Sławiński. Rozpoczęła się ona pieśnią „Bliskie jest Królestwo Boże, nawracajmy się i wierzmy w Ewangelię”.

Wstęp.
We wstępie Ks. prof. Henryk Sławiński powiedział, że cieszy się z tego spotkania i dużej frekwencji Studentów, pomimo tego, że w tym dniu do Krakowa przyjeżdżają politycy, przedstawiciele Parlamentu, a na Wawelu rozpoczęło się świętowanie 650- lecia Katedry. Wspomniał, że gromadzimy się tutaj jako ci którzy poszukują Pana Boga, pragną zgłębiać wiedzę o Nim, ale także zdobywać doświadczenie w wierze. Dlatego gromadzimy się na Mszy Świętej, w której najbardziej można przeżyć spotkanie z Panem Bogiem. W dniu dzisiejszym liturgia wzywa nas do jedności. Pan Jezus mówi: „Kto nie jest ze mną jest przeciwko Mnie, a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza.”. Eucharystia jest sakramentem, który nadprzyrodzoną moc przekazuje przez Kościół, każdemu kto o to prosi. Eucharystia scala Kościół, jednoczy i ożywia. Przez nasz pobożny udział we Mszy Św. przyczyniamy się do umocnienia jedności Kościoła. Módlmy się w tej Mszy Św. za naszych ukochanych bliskich, którzy mają kłopoty z przezwyciężeniem lęku przed Kościołem, przed Panem Jezusem.

Kazanie.
Kazanie wygłosił również Ks. prof. Henryk Sławiński. Na początku zacytował fragment Psalmu Responsoryjnego – Psalmu 95(94) : „Kiedy Bóg mówi, nie gardź Jego słowem”. Wyjaśnił następnie nam, że Bóg mówi do nas w różnorodny sposób: przez wydarzenia historyczne, przez innych ludzi, czasem w sposób zaskakujący, gdyż niekoniecznie muszą być oni pobożnymi ludźmi. Mówi do nas przez wychowawców, przez nauczycieli. Mówi do nas w szczególny sposób w liturgii świętej. Sobór Watykański II w Konstytucji o Liturgii, stwierdził, że jeśli proklamujemy Pismo Święte, to sam Chrystus do nas mówi. W dzisiejszej Ewangelii Bóg mówi o swojej mocy jaką ma, o mocy jaką ma nad złym duchem. Chrystus jest mocniejszy niż zły duch. Kościół pierwotny przygotowywał się do Świąt Paschalnych poprzez regularne spotkania i przez tzw. Skrutinia, kiedy to katechumeni pragnący przyjąć na Wielkanoc chrzest, karmili się obficie Słowem Bożym. Przeżywali wtajemniczenie w symbole chrześcijańskie. W okresie liturgicznym w roku A, jaki przeżywamy, bardzo znaczące, bo nawiązujące do tych pierwotnych Skrutiniów, są czytania niedzielne.
W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu czytana jest historia Pana Jezusa na pustyni. W drugą niedzielę Wielkiego Postu, o przemienieniu na górze Tabor i świadectwie Mojżesza oraz Eliasza, czyli tych, którzy reprezentowali Stary Testament. Na górze Tabor byli też Piotr, Jakub i Jan, jako reprezentanci Kościoła, świadczącego o Chrystusie.
W trzecią niedzielę Wielkiego Postu dowiadujemy się o spotkaniu Pana Jezusa z Samarytanką przy studni. Pan Jezus mówił o studni, o wodzie, która wytryskuje z serca każdego kto wierzy. Mówił o Duchu Świętym, który miał być dany dopiero w wydarzenia Paschalne.
W czwartą niedzielę będzie przybliżony nam człowiek niewidomy. Ten, który urodził się niewidomy, ale nie dlatego, że popełnił grzech, lub uczynili to rodzice popełnili grzech, ale dlatego, żeby objawiły się Boże sprawy. Uzdrowienie niewidomego nawiązuje do symboliki chrztu jako światłości. Pamiętajmy, o tym jeśli uczestniczymy w obrzędzie chrztu świętego, gdyż historia ta wyjaśnia gest zapalenia świecy paschalnej.
I wreszcie w piątą niedzielę Wielkiego Postu będzie przeżywane wskrzeszenie Łazarza. Opowieść ta pokazuje, że w chrzcie umieramy dla grzechu i rodzimy się do nowego życia. Pan Jezus ma tę moc, jest taki potężny, że może nawet martwego Łazarza wyprowadzić z otchłani śmierci - z grobu. W sakramencie Chrztu Św. dokonuje się nasze przeobrażenie, otrzymujemy Ducha Świętego, stajemy się Oświeceni i obdarowani nowym życiem. Ale do wniknięcia w to misterium trzeba dochodzić powoli, krok po kroku i wzrastać nieustannie. Człowiek jest pielgrzymem. Chrześcijanin jest tym, który wciąż poszukuje Pana Boga. Pragnie Go lepiej poznać, bardziej pokochać, aby Go móc lepiej naśladować. I to jest przedziwne, że gdy poznajemy, to chcemy poznać jeszcze bardziej. Św. Augustyn modlił się tak: „Panie daj mi poznać Ciebie. A później daj mi też łaskę, abym poznając nie przestawał Cię szukać”.
Tak dochodziła do zrozumienia, do pokochania Pana Jezusa Samarytanka. Spotkała się z Nim przy studni Jakubowej i przemówiła: „Jakże ty będąc Żydem, prosisz mnie Samarytankę, żebym ci podała wody do picia”? Przecież były animozje między Samarytanami, którzy zaczęli oddawać cześć fałszywym bogom na górze Garizim, a Izraelitami, którzy pielęgnowali prawdziwy kult Boga Jahwe w Jerozolimie.
Pan Jezus kiedy mówił o miłości nieprzyjaciół, odwoływał się do przykładu Samarytanina. Kapłan przeszedł, Lewita przeszedł, a Samarytanin, najbardziej znienawidzony pochylił się i pomógł człowiekowi pobitemu. Przyprowadził go do gospody i powiedział, że jeśli będą jakieś koszty związane z pobytem chorego, to przy powrocie je pokryje. I Pan Jezus rozmawia z Samarytanką, prosi aby mu dała coś do picia, a wiadomo że naczynia używane przez Samarytan były dla Żydów nieczyste. Samarytanka poznaje najpierw Pana Jezusa jako Żyda. Ale, gdy tak sobie rozmawiali, Pan Jezus powiedział jej prawdę o niej. Prawdę o niej, która najpierw ją zdumiała. Pan Jezus jej powiedział : „Miałaś pięciu mężów, a ten z którym teraz jesteś nie jest twoim mężem”. Samarytanka Mu odpowiedziała: „Jesteś Prorokiem, poznałeś moje życie, przeniknąłeś moje serce”. Ale później prowadziła rozmowę tylko o Panu Bogu. Znała się na tematyce religijnej. Interesowała się teologią. Mówiła, że spodziewają się Mesjasza. Pan Jezus wtedy powiedział: „Jest nim Ten, który z tobą mówi”. Po tej rozmowie, kiedy Apostołowie przybyli z miasta, zdziwili się, że rozmawia On z kobietą. Zaś ona poszła do swojego miasteczka Sychar i wszędzie opowiadała to, co przeżyła przy studni, że spotkała Żyda, który okazał się być Prorokiem, który objawił się jako Mesjasz. I kiedy tak opowiadała o Jezusie, to mieszkańcy Sychar zrozumieli, że ona sama była ewangelizatorką. Zrozumieli że mają do czynienia ze Zbawicielem. I przyszli do Niego. Zaświadczyli: „Poznaliśmy, nie dzięki słowu tej kobiety, sami zobaczyliśmy, sami usłyszeliśmy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata.”
To jest taka droga, po ludzku przebyta w poznaniu teologicznym. Od spotkania z człowiekiem żywym, przez poznanie proroka, przez mesjasza, aż do uznania, że Jezus jest naszym Panem i Zbawicielem. Temu też służą nasze studia teologiczne, nasze lektury. Chcemy poznawać Pana Jezusa coraz lepiej, wiedzieć kim On jest. Wypełniają się na Nim proroctwa Starego Testamentu, że On jest obiecanym Mesjaszem, że On jest Zbawicielem świata. Wsłuchujemy się w Jego słowo, bo słyszeliśmy dzisiaj zachętę: „Kiedy Bóg mówi, nie gardź Jego słowem”. Dziękujemy Panu Bogu, że mówi do nas, że z nami rozmawia, tak jak z Samarytanką. I możemy każdego dnia kontynuować tę rozmowę. Spotykać Pana Jezusa w Liturgii i w czasie naszych prywatnych modlitw. Pan Jezus mówi do nas swoim słowem, ale mówi też symboliką liturgii. Mówi przez wydarzenia naszego życia. Starajmy się odkrywać Tego, który jest potężny. Nawet jeśli widzimy zło, to mamy od Niego to zapewnienie, że On jest mocniejszy niż każde zło. On nie chce, aby zło było zwyciężane złem, ale żeby zło było zwyciężane dobrem. Modlimy się o to, żeby moc Bożego słowa odnosiła tryumf. Modlimy się o to, aby serca ludzi były przemienione, zaczynając od nas samych. Pragniemy aby po słuchaniu Pana Jezusa rodziła się w nas gotowość pójścia, jak Samarytanka, i świadczenia o tym, że spotykamy w Liturgii Pana Jezusa, w mocy Ducha Świętego, którego nam daje. Bądźmy świadkami Jego Dobrej Nowiny i Jego miłości, wszędzie tam, gdzie nas posyła, zaczynając od środowisk naszego życia. Amen.

Zakończenie.
Na zakończenie Mszy Św. Ksiądz Prof. Henryk Sławiński powiedział : „Obserwujemy wydarzenia, które mają miejsce w świecie, które mogą nas niepokoić, ale pamiętajmy, że rządcą całego świata, reżyserem całych dziejów ludzkich jest Pan Bóg. W dniu 13 maja 1917 r. w Fatimie ukazała się Matka Boża trojgu dzieciom: Łucji, Hiacyncie i Franciszkowi. Wtedy trwało prześladowanie Kościoła w Portugalii. Zabraniano odmawiania Różańca, a Matka Boża mówiła: „Odmawiajcie Różaniec”. Mówiła, żeby ludzie się modlili, żeby zawierzali swoje życie Niepokalanemu Sercu Maryi. Dnia 13 maja 2010 roku Papież Benedykt XVI odwiedził Fatimę i modlił się tam, żeby obietnica Matki Bożej skierowana do dzieci wypełniła się jeszcze przed stuleciem ich objawień.
Prośmy w naszych osobistych modlitwach, żeby obietnica Matki Bożej wypełniła się jeszcze przed stuleciem objawień. Wiele zależy od każdej i każdego z nas, dlatego każdego dnia możemy ofiarować nasze serce, swoje życie, wszystko co mamy i czym jesteśmy Najświętszej Marii Pannie. Możemy odprawić Nabożeństwo pięciu pierwszych sobót miesiąca, odmówić Różaniec, postarać się o to, aby być w Kościele i przyjąć Komunię Świętą w intencji Papieża, medytować nad tajemnicami Różańca, żeby wynagrodzić w ten sposób Niepokalanemu Sercu Maryi za zniewagi, których doznaje. Matka Boża z pewnością wyprosi nam wiele łask, nam samym, naszym rodzinom, naszym bliskim, których kochamy i naszemu narodowi. Z tą nadzieją przyjmijcie Boże błogosławieństwo.


(Oprac. mgr Teresa Partyka, studentka UTW przy UP JPII w Krakowie).

pdf wersja do pobrania

  • ostatnia aktualizacja: 2014-05-21; 15:06

  • PDF
  • Drukuj
  • Mail